Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Czas listonosza

Gazeta Wyborcza nr 116, wydanie waw z dnia 20/05/1997 SPORT, str. 39

12 lat czekał lider Jazzmenów z Utah Karl Malone na tytuł pierwszego gwiazdora NBA. W wyborze dokonanym przez ponad stu dziennikarzy z USA i Kanady minimalnie wyprzedził najlepszego przed rokiem Michaela Jordana. Głosowanie na MVP (Most Valuable Palyers - najbardziej wartościowy zawodnik) tylko raz było bardziej wyrównane. Malone wyprzedził Jordana ledwie o 29 punktów - głosujący wybierają pięciu graczy przyznając im po 10, 7, 5, 3 i 1 pkt. 63 ze 115 dziennikarzy na co dzień relacjonujących rozgrywki NBA jemu przyznało pierwszeństwo - na koszykarza Chicago Bulls postawiło 52. Kolejnych 48 przyznało mu drugą pozycję - Michaelowi 61. Na trzeciej pozycji widziało go czterech, a Jordana dwóch. Malone i MJ, który już czterokrotnie sięgał po tytuł MVP (1988, 1991, 1992 i 1996), zdecydowanie zdystansowali pozostałych konkurentów - trzeci Grant Hill z Detroit Pistons zgromadził prawie 600 pkt. mniej. Malone jest znany w NBA pod pseudonimem "Listonosz", bo nikt nie potrafi tak "dostarczać" piłki do kosza jak on. W obecnych rozgrywkach potężny skrzydłowy drużyny z Salt Lake City na liście strzelców ze średnią 27,4 ustąpił tylko Jordanowi. Był też szósty wśród najcelniej rzucających oraz 11. w klasyfikacji na najskuteczniejszych w podkoszowej walce o piłkę. Przede wszystkim jednak poprowadził Jazzmenów do rekordowej w historii klubu liczby zwycięstw (64 w 82 spotkaniach), a teraz do finału Konferencji Zachodniej. Przy okazji też przesunął się na dziesiąte miejsce w rankingu najlepszych strzelców w całej historii NBA. Malone tylko z pozoru jest graczem, jakich wielu w zawodowej lidze. Każdą wolną chwilę spędza co prawda na treningach, szczególnie w siłowni, ale gdy kończy się sezon, wakacje lubi spędzać z żoną Kay - byłą miss stanu Idaho - dwiema córeczkami i synem. Przemierzają wtedy we własnej, 16-kołowej ciężarówce autostrady Dzikiego Zachodu, w rytm muzyki country. Jego pasją są też polowania na "grubego zwierza" i dalekomorskie wyprawy statkiem. Większość jego przyjaciół-wędkarzy ma biały kolor skóry. Malone występuje też w najbardziej białej drużynie NBA - w pierwszej piątce Jazz jest tylko dwóch czarnoskórych koszykarzy. Malone nie byłby w NBA tym, kim jest, gdyby nie niższy od niego o ponad 25 centymetrów i lżejszy o z górą 40 kilogramów John Stockton. - Nie rozmawiamy o tym, jak mamy grać. Po prostu to czujemy - lubi mówić, gdy dziennikarze pytają, co czyni ich najlepszym duetem zawodowej ligi. Jest spokojny, ale nie stroni od kontrowersyjnych wypowiedzi. Podczas Weekendu Gwiazd w Cleveland naraził się wszystkim, stwierdzając, że czas zakończyć ten zlot niewiele mający wspólnego ze sportem i wrócić do normalnej gry w lidze.

Źródło: GW



zniżki 2010 spływy kajakowe agroarts ubezpieczenia